Bieganie terenowe ma wiele wspólnego z wolnością i eliminowaniem krępujących nas ograniczeń. Tu nie ma wytyczonych asfaltowych dróg, szablonowych reguł czy jedynych słusznych zasad biegania. Każda trasa jest inna, imprezy biegowe rządzą się własnymi (czasem bardzo egzotycznymi) prawami, a każdy zawodnik ma inne cele, marzenia i pomysły na własne bieganie.


Są jednak pewne wartości, które wydają się wspólne dla całego naszego biegowego świata. Zachęcamy do zapoznania się z „Kartą etyki” ITRA - International Trail Running Association, która bardzo trafnie ujmuje niemal wszystko co dla nas ważne. Te fundamentalne wartości w dużym skrócie to:

  • autentyczność: bieganie terenowe to przede wszystkim kontakt z naturą, możliwie najmniej skażoną działalnością człowieka. Unikamy sztucznych utrudnień i ułatwień, nie upiększamy tras, nie malujemy trawy na zielono. Uważamy, że prawdziwe piękno tkwi w czystych zmaganiach z przyrodą, pogodą i własnymi ograniczeniami. Cenimy także autentyczność, prostolinijność i uczciwość w relacjach między zawodnikami;
  • pokora: wobec dystansu, warunków terenowych i pogodowych, sił natury czy zaleceń organizatorów. Stając na starcie i mając przed sobą 36 km, 72 km czy 108 km, musimy sami ocenić własne siły i możliwości. Startu nikt nam nie zabroni, ale nikt też później nie będzie prowadził nas za rękę;
  • fair play: ten punkt chyba nie wymaga wyjaśnień – oszukiwanie, łamanie reguł czy działanie na szkodę innych zawodników jest niedopuszczalne w żadnych okolicznościach;
  • równość: w zawodach biegowych w terenie może wziąć udział praktycznie każdy, ale jednocześnie dla nikogo nie ma taryfy ulgowej czy preferencyjnego traktowania. Po przekroczeniu linii startu, ultramaratoński multimedalista ma dokładnie takie same prawa i musi przestrzegać dokładnie tych samych zasad co stremowany debiutant biegnący w górach po raz pierwszy. Tu nie ma lepszych, gorszych czy uprzywilejowanych – wszyscy jedziemy na tym samym wózku;
  • szacunek: dla innych (w tym zarówno dla innych zawodników, jak i dla wolontariuszy, napotkanych na trasie turystów, mieszkańców okolic trasy), dla środowiska naturalnego (!!!), jak i dla samych siebie (aby przekraczanie własnych granic zawsze kończyło się dla nas dobrze);
  • duch zespołowy: nie ma nic złego w rywalizacji i walce o jak najwyższe miejsce, ale gdy widzimy, że innemu zawodnikowi dzieje się krzywda lub potrzebna jest pomoc, priorytet musi być tylko jeden. Następnym razem to my możemy potrzebować wsparcia.

Dodalibyście coś? A może macie odmienny punkt widzenia?

https://itra.run/page/258/Charte_ethique.html

RYKOWISKO 2019